BÓB – WAKACYJNY FAST-FOOD

Bób, wakacyjny przysmak – chyba ulubione warzywo strączkowe! Wyczekiwane i wytęsknione przez rzesze…  To świetna baza do past kanapkowych, doskonały dodatek do sałatek, zup, kotletów jarskich, makaronów, krewetek… i wielu wielu innych pysznych letnich dań! A i tak najchętniej jedzony ot tak po prostu ugotowany, z dodatkiem soli. Jedni skórkami plują, inny zjadają ziarenka w całości… Co człowiek to sposób!

bób ile gotować

 

Bób – wartość odżywcza.

Pod względem żywieniowym (podobnie jak w przypadku pozostałych warzyw strączkowych), to przede wszystkim spora ilość białka i rozpuszczalnego błonnika ukrywającego się przede wszystkim w łupinkach często przez nas wyrzucanych. Dzięki dużej zawartości białka bób jest świetną alternatywą dla mięsa, błonnik natomiast pęczniejąc w żołądku daje na długo uczucie sytości, a wiążąc kwasy żółciowe w jelicie grubym wpływa na redukcję stężenia złego cholesterolu.

Bób – ile kalorii?

Ile kalorii? Duża garść surowych ziaren bobu, to około 70 kcal 🙂

Bób składniki mineralne i witaminy.

Ziarna bobu zawierają pewne ilości wapnia, magnezu, witaminy K oraz witamin z grupy B. Są także bardzo dobrym źródłem kwasu foliowego (który wspomaga leczenie niedokrwistości, a zażywany w czasie ciąży zapobiega występowaniu wad rozwojowych u płodu).

Co istotne, bób jest bogaty w ochronne izoflawony i sterole.

Izoflawony (genisteina i daidzeina) działają profilaktycznie w kierunku chorób nowotworowych. Sterole wpływają korzystnie na układ krążenia obniżając poziom „złego” cholesterolu LDL.

bób wartość odżywcza

Bób – trochę historii.

W starożytności zdania na temat bobu były mocno rozbieżne – uważano, że sprowadza bezpłodność jak również, że jest afrodyzjakiem. Gotowane ziarna bobu były nieodłącznym elementem styp u Rzymian (do dziś we Włoszech na święto Wszystkich Świętych piecze się ciasteczka w kształcie ziarenek bobu – fave dei morti). Dla większości ludów ziarna bobu stanowiły zarodek, stawanie się. Egipcjanie nazywali „polem bobu” miejsca, gdzie dusze zmarłych oczekują na reinkarnację, a Pitagoras uważał, że dusza ludzka po śmierci zamienia się w ziarenko bobu. Mieszkańcy Hellady natomiast oraz imperium rzymskiego widzieli w bobie śmierć oraz początki życia lub dobrodziejstwo. Bób złożony w ofierze bogom umożliwiał kontakt ze światem niewidzialnym. Rytualną ofiarę z bobu składano też przy zaślubinach, każde ziarno symbolizować miało pożądane dziecko płci męskiej, w którym odrodzi się przodek, by kontynuować ród.

Bób – choroba Parkinsona.

Obecnie natomiast (mniej romantycznie, ale za to jakże praktycznie i rzeczowo) istnieje hipoteza, że wyciąg z bobu leczy chorobę Parkinsona. Bób zawiera bowiem aminokwas lewodopę, będącą prekursorem dopaminy, która działa jako neuroprzekaźnik w mózgu. Niektóre leki na chorobę Parkinsona produkowane są właśnie z bobu, jednak, jeśli chorzy zażywający lek z lewodopą chcieliby zjeść bób, powinni skonsultować się z lekarzem. Bób nie jest także zalecany osobom zażywającym leki przeciwdepresyjne.

Bób ile gotować.

Minusem bobu, jak i reszty strączków jest jego ciężkostrawność spowodowana przez obecność oligosacharydów. Aby zminimalizować ryzyko pojawienia się gazów po posiłku z bobem w roli głównej namocz ziarna bobu na około godzinę, następnie odlej wodę i ugotuj bób w w dużej ilości świeżej wody (wody powinny być 2 razy więcej niż bobu). Na początku gotujemy bez przykrycia, aby ulotniły się substancje powodujące powstawanie gazów, później przykrywamy garnek i gotujemy aż do pożądanej miękkości około 15 – 20 minut (zależnie czy bób jest młody czy stary oraz czy wolimy bób twardszy czy zupełnie rozgotowany). Solimy pod koniec gotowania.

Aby zwiększyć strawność bobu na talerzu warto połączyć go z miętą, majerankiem, kminkiem lub koprem oraz zdjąć łupinkę (szczególnie z większych, starszych ziarenek), bo to właśnie ona jest najciężej strawna.

Bób – indeks glikemiczny.

Także indeks glikemiczny jest dość niekorzystny, bo wynosi aż 80 (dla bobu gotowanego). Bób surowy ma znacznie niże IG – 40, warto pamiętać, jednak, że tylko młode ziarenka bobu można jeść na surowo.

Nie jest to więc warzywo korzystne dla osób z insulinoopornością i diabetyków. Aby zmniejszyć indeks glikemiczny i cieszyć się tym sezonowym warzywem warto schłodzić ugotowany bób chowając go do lodówki na kilkanaście godzin i zjeść na zimno z jako dodatek do innych warzyw lub w postaci pasty kanapkowej.

Osoby z chorą trzustką (np. po ostrym zapaleniu) także powinny ograniczyć spożywanie bobu.

bob co zawiera

KOCHAJMY BÓB, BO SEZON NA NIEGO TAK SZYBKO SIĘ KOŃCZY 🙂

  • wczoraj do obiadu jedliśmy bób – świetny wpis, dowiedziałam się z niego wiele ciekawego

  • Wiem że jest zdrowy ale jakoś nie mogę przekonać się co do jego smaku

  • mniam mniam, szkoda ze nie za bardzo mogę jeść bób po nim mam zgagę niestety

    • na to niestety nie ma rady… dieta przy zgadze, to eliminacja tego co nam szkodzi… ☹

  • Uwielbiam bób ! Czekam na niego cały rok <3

  • Kocham bób. Obiecuję sobie, że zrobię z niego jakąś fikuśną potrawę, a prawie zawsze kończy się tak samo – miska ugotowanego bobu, odrobina soli i nic więcej 🙂

  • Pingback: PORZECZKA - WITAMINA C, PEKTYNY I MNÓSTWO SMAKU! - Zdrowo Najedzeni()

  • Bebe Talent

    Cały rok czekam na bób. Jemy go np. podczas oglądania filmów. Jak chipsy.

  • Dużo cennych informacji. 😉 Po za tradycyjnym przygotowywaniem młodego bobu pamiętam jak moja babcia prażyła go na piecu z fajerkami i potem była chrupiąca przekąska. 😉

  • Ja nigdy nie byłam fanką bobu. Jest jadalny, od biedy można kilka zjeść ale nie przepadam. Ale mój mąż jest prawdziwym fanem więc cały czas mi podkreśla jaki to bob jest zdrowy