JAK UGOTOWAĆ KASZĘ?

Normalnie… w garnku! Tak jak lubisz – TYLKO BŁAGAM NIE W TYM OKROPNYM PLASTIKOWYM WORECZKU!! 😉

To chyba jedna z częstszych porad kulinarnych jakich udzielam w gabinecie…

Ciąg przyczynowo-skutkowy jest prosty:

  1. proponuję kaszę jaglaną – bo jest zdrowa, bo można ją wykorzystać na wiele sposobów, bo można ugotować na zapas… bo sama ją bardzo lubię 😉
  2. i słyszę: „ale ja nie lubię jaglanki, bo jest gorzka”
  3. a próbował/a Pan/Pani sparzyć kaszę wrzątkiem lub uprażyć ją w suchym garnku?
  4. no nie…

No i właśnie dlatego kasza jaglana jest dość często gorzka…

Jak więc kaszę ugotować, by się do niej nie zrazić?

Przede wszystkim NIE GOTUJEMY KASZY W PLASTIKOWEJ TOREBCE! Jakiejkolwiek kaszy (gryczanej, jęczmiennej, jaglanej), ryżu czy co oni jeszcze pakują do tych torebek! Kaszom i ryżowi w małych plastikowych dziurawych torebkach mówię stanowcze NIE!

Dlaczego?

Po pierwsze: znaczna część witamin zawartych w kaszach to witaminy rozpuszczalne w wodzie. W trakcie gotowania przechodzą one do wody, którą po ugotowaniu kaszy… no właśnie, wylewamy zlewu! To ogromna strata i drastyczne obniżanie wartości odżywczej naszego posiłku. Prawidłowo ugotowana kasza powinna wchłonąć całą wodę, którą wlewamy na początku do kaszy według proporcji zamieszczonych na opakowaniu lub już własnych, ulubionych.

Po drugie gotując kaszę w torebce nie mamy możliwości wypłukania jej przed ugotowaniem… tak, kasze warto wypłukać przed zalaniem ją wodą czy bulionem!

Gotowanie kaszy czy ryżu bez torebki pozwala nam także na stworzenie zupełnie nowych kombinacji smakowych. Dobrym pomysłem na stworzenie ze zwykłej kaszy zupełnie nowego posiłku jest zmieszanie kilku rodzajów kasz i podprażenie ich wcześniej z dodatkiem przypraw (kurkuma, chilli) czy warzyw (pokrojonej w plasterki marchwi, pora lub suszonych pomidorów). Połączenie różnych zbóż nie dość że zapewni nam nowe doznania smakowe, to zwiększy także przyswajanie białka – ta informacja powinna być szczególnie cenna dla osób na diecie bezmięsnej.

Kolejnym powodem, dla którego nie gotuję kasz w torebkach jest fakt, że… mam opór przed gotowaniem swojego jedzenia w towarzystwie plastikowej torebki 😉

No i mój ostatni HIT – uwaga uwaga… Kasza w torebce wcale nie gotuje się krócej niż ta sypka 😉 SERIO! Sprawdziłam, gdy kolejny już raz usłyszałam „gotuję w torebce, bo nie mam czasu…” 🙂

Zatem mamy sypką jaglankę…

Jak ugotować kaszę jaglaną?

Do suchego garnka wsypujemy odmierzoną porcję kaszy (jeśli kasza jest w plastikowym woreczku wysypujemy ją z niego) i prażymy 2-3 minut potrząsając garnkiem, tak by nie przypalić kaszy. Jak poczujemy przyjemny orzechowy zapach wlewamy do garnka wodę (może być gorąca) i płuczemy kaszę dokładnie. Następnie zalewamy kaszę płynem, w którym będzie gotowana – wodą, mlekiem, napojem roślinnym, sokiem jabłkowym. Płynu powinno być 2,5 raza więcej (objętościowo) niż kaszy. Teraz gotujemy kaszę ok. 15 max 20 minut.

Do kaszy można dodać odrobinę soli. Jeśli kasza będzie na słodko – w połowie gotowania możemy dodać pokrojone jabłko lub gruszkę, morele itp., cynamon oraz inne korzenne przyprawy. W wersji wytrawnej kaszę możemy połączyć z warzywami startymi na tarce.

Jeśli chcemy ugotować kaszę na zapas – ugotujmy ją bez dodatków. Ugotowaną i wystudzoną kaszę możemy przechowywać w lodówce około 3-4 dni. Jest dobrym dodatkiem do koktajli, ciastek, wege burgerów czy sałatki do pracy.

sliwki

Wartość odżywcza kaszy jaglanej>>

Co można zrobić z kaszy jaglanej?

ciasteczka wegańskie>>

kotlety jaglane>>

granola>>