MLEKO – BIAŁA ŚMIERĆ?

Czy mleko jest zdrowe? Co człowiek to opinia. Niektóre badania potwierdzają dobroczynne właściwości mleka, według innych – powinniśmy unikać każdego rodzaju mleka, z wyjątkiem mleka matki, którym jesteśmy karmieni w okresie niemowlęcym. Kto ma rację?

Włączcie sobie muzykę i czytajcie.

Pij mleko będziesz wielki?

Mleko zawiera w swym składzie składniki odżywcze niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Pełnowartościowe białko, cukier mleczny (laktoza), tłuszcz (głównie nasycony), sole mineralne (przede wszystkim dobrze przyswajalny wapń oraz fosfor, potas, sód, magnez i in.) oraz witaminy (B2, B12 i PP oraz tłuszczorozpuszczalne A, D, E, K, pełniące także rolę antyoksydantów). Oczywiście, te składniki znajdziemy także w innych powszechnie dostępnych produktach spożywczych. Ponadto jest bogate w cały szereg związków jak: immunoglobuliny, hormony, czynniki wzrostowe, enzymy oraz inne aktywne biologicznie białka.

Pomimo tylu dobroczynnych cech jakie ma w sobie ten biały napój, spożycie mleka w ciągu ostatnich lat stale spada. Przez co, m.in. zmniejsza się szansa na zaspokojenie zapotrzebowania organizmu na wapń (przeciętny Polak zaspokaja dobowe zapotrzebowanie na ten składnik mineralny w ok. 55 %). Dzieje się tak za sprawą rewolucyjnych tez wysuwanych przez wielu badaczy, niestety nie zawsze wiarygodnej reputacji. Przytaczane przez nich badania dotyczą  przede wszystkim niekorzystnego wpływu mleka na stan naszego kośćca, oczu (z zapaleniem rogówki oka włącznie) oraz powodowanie nieodwracalnych zmian w układzie naczyniowo-sercowym. Artykuły krzyczące „Mleko cichy zabójca” robią furorę!

Czym uzasadniane są te rewolucje? Co się stało, że kiedyś zmuszano nas do picia co najmniej szklanki gorącego mleka dziennie, a dziś namawia się do porzucenia całkowicie tego napoju i neguje się jego dobroczynne właściwości?

Pij mleko będziesz kaleką?

Oto kilka zarzutów wysuwanych przeciw mleku:

nie dla człowieka (mój ulubiony zarzut) 😉

Człowiek, podobnie jak pozostałe ssaki, przystosowany jest do spożywania mleka tylko w okresie niemowlęcym. Poza tym, każdy gatunek ssaków powinien pić mleko tylko swojego gatunku. I tak: mleko krowie jest dla krów a mleko ludzkie dla ludzi. Jesteśmy jedynym gatunkiem, który pije mleko innych ssaków i to długo po okresie niemowlęcym. Trudno z tym dyskutować, ale ten zarzut jest naprawdę absurdalny. Dlaczego nikt nie oburza się, gdy w Tłusty Czwartek opychamy się pączkami, jesteśmy jedynym gatunkiem, który wycina lasy czy buduje kopcące fabryki… A przecież także jesteśmy jedynym gatunkiem na Ziemi, który to robi… 😉

tłuszcz

Pod lupę brany jest skład mleka, głównie tłuszcz. Zawartość tłuszczu w mleku waha się od 2,7 – 5,5 %, jednak w procesie technologicznym jest on normalizowany, w tej chwili na półkach sklepowych stoi mleko o zawartości tłuszczu 0 %, 0,5 %, 1,5 % 2 %, 3,2 %. Od pewnego czasu można spotkać także mleko 3,8 % nazwane Junior (co sugeruje, że u dzieci występuje zwiększone zapotrzebowanie na tłuszcze – co nie jest do końca prawdą). Skład tłuszczu mleka, to tłuszcze nasycone, cholesterol oraz kwasy: linolowy, linolenowy i arachidowy, które  stanowią grupę niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych. Jednak zastrzeżenia budzą wyłącznie kwasy nasycone, wpływające negatywnie na stan naszego serca oraz predyspozycję do nadwagi. W szklance mleka 2% jest 2,2 g tłuszczów nasyconych, dla porównania w jednej parówce (z szynki!!) jest ich 4,2 g!

laktoza

Większość z nas nie toleruje laktozy…. Z badań wynika, że niecałe 20 % dorosłych Europejczyków ma niedobór laktazy (enzymu trawiącego laktozę). W takim przypadku spożycie produktów zawierających laktozę prowadzi do nadmiernej produkcji gazów, co objawia się wzdęciami, bólami brzucha i biegunką. Objawy te mogą ujawniać się nawet po wielu latach picia mleka, mogą także dać znać o sobie po przebytej chorobie (np. tak jak u mnie po ostrym zapaleniu trzustki) czy u osób z wrzodami żołądka. Zależy to przede wszystkim od indywidualnych różnic mikroflory jelitowej każdego z nas.

Warto także pamiętać, że na rynku występują mleka o obniżonej zawartości laktozy, które z powodzeniem mogą pić osoby z jej nietolerancją. Także napoje mleczne fermentowane (kefiry, jogurty), z racji tego, że są poddane fermentacji zawierają nieco mniej laktozy. Zawarte w nich bakterie są dodatkowo zdolne do wytworzenia laktazy trawiącej cukier mleczny są często dobrze tolerowane przez osoby z nietolerancją. Kupując jednak produkty fermentowane wybieraj te bez mleka w proszku, które jest skoncentrowaną formą laktozy i może nasilać objawy nietolerancji!

Jednak nie jest to niestety rozwiązanie wszystkich bolączek… Pamiętajmy, że są to produkty o obniżonej zawartości laktozy a nie zupełnie bezlaktozowe! Zatem spożywając regularnie takie produkty przy występującej nietolerancji każdego dnia dostarczamy do organizmu pewne ilości związku, którego nie tolerujemy. Na dłuższą metę nie jest to korzystne!

Ogólna, nie pisana zasada diet eliminacyjnych jest taka, że lepiej raz na kilka miesięcy zgrzeszyć zjadając „normalny” produkt z nietolerowaną substancją niż każdego dnia dostarczać śladowych ilości tego związku.

Pamiętajmy także, że laktoza wspomaga wchłanianie wapnia.

nadciśnienie

Powoduje nadciśnienie. Tu z kolei winą obarcza się pewne frakcje białka, które mają powodować wzrost ciśnienia tętniczego. Jednak z drugiej strony mleko zawiera wapń, który w połączeniu z witaminą D bierze udział w regulacji ciśnienia tętniczego krwi. Dzięki właściwościom obniżającym ciśnienie krwi oraz zawartości niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych mleko bierze udział w zapobieganiu takim chorobom jak: miażdżyca, choroba wieńcowa, czy też zawał.

mleko pić czy nie pić„mleko” owsiane

mleko zakwasza

To równie absurdalny zarzut, jak ten że kasza jaglana zakwasza>> Sprawdźmy zatem: wskaźnik PRAL dla mleka jest równy 1. Przypomnę tylko, że wartości dodatnie świadczą o tym, że produkt odkwasza!

Fakt, niektóre produkty mleczne zakwaszają, ale mleko do nich nie należy! Mleko działa alkalizująco!

Mleko – biała śmierć?
Jak rozpoznać prawdę od fałszu, nie popaść w paranoję i zachować zdrowy rozsądek?

Umiarkowane picie mleka nie ma żadnych negatywnych skutków dla naszego zdrowia. Nie jestem przeciwniczką tego napoju. Jeśli nie cierpimy na alergię mleka czy nietolerancję laktozy, nie stanie nam się nic złego, gdy wypijemy szklankę mleka czy zjemy kawałek białego sera. Śmiało możemy sobie też dodać mleko do porannej kawy. Natomiast dla wszystkich, którzy mimo wszystko mają pewne wątpliwości i nie są do końca przekonani do picia mleka mam dobrą wiadomość: mleko z powodzeniem można zastąpić jogurtem, kefirem, maślanką lub też serem żółtym. A i te produkty można zastąpić także roślinnymi zamiennikami, co jednak wymaga pewnej wiedzy żywieniowej i skrupulatnego skomponowania menu.

Sięgając po produkty mleczne pamiętajmy jednak, aby sięgać wyłącznie po napoje mleczne naturalne, bez wsadu owocowego czy środków słodzących. Lepiej samemu dodać świeże lub mrożone owoce i sporządzić wartościowy napój czy deser.

mleka

Drugą ważna sprawą jest zawartość tłuszczu. Dla zdrowego dorosłego człowieka dbającego o zdrowie najbardziej optymalną jest 1,5 – 2 %. Pamiętajmy, że w mleku są witaminy rozpuszczalne w tłuszczach, które bez jego obecności nie zostaną wykorzystane, mleko 0% jest więc mało wartościowe.

Jeśli natomiast chodzi o wapń, ten także da się z powodzeniem dostarczyć w odpowiedniej ilości bez nabiału. Włącz do swojego menu sezam, rukolę, mak, orzechy, kapustę, jarmuż, melasę, sardynki, migdały, ziarno amarantusa, figi, fasolę, agar agar.

wapń bez mleka z czego czerpać

ZAPRASZAM też do wysłuchania rozmowy ze mną nt. mleka>> 🙂

A tu inne „nie mleczne” źródła wapnia>>

  • W pojedynku producentów masła i margaryny – każdy broni swego.
    Pytanie: czy za akcjami promującymi picie / niepicie mleka – też stoją jakieś lobby producenckie?

    • Ja mam podobne wrażenie jak Maciej, że za nagonką na mleko czy jakiekolwiek inne produkty zawsze stoi czyjś interes. Sam mam problemy z przyswajaniem większej ilości mleka, zwłaszcza tego tłustszego, ale po prostu ograniczam jego spożycie i nie głoszę wszem i wobec, że mleko jest złe.

      • Ja także nie głoszę wszem i wobec, że mleko jest złe – jeśli komuś służy jego spożywanie, to nie widzę podstaw, aby eliminować nabiał. I zgadzam się, że za każdą nagonką musi stoi jakieś lobby. Niestety. Dlatego warto podejść do tego typu dyskusji rozsądnie rozpatrują na spokojnie za i przeciw. Na zdrowie 🙂

  • Małgorzata Hołub

    Obaw o picie mleka nie mam żadnych… jednak w mojej lodówce królują jednak jogurty i maślanki i nabiał.

    • Bardzo dobrze! Fermentowane produkty mają też tę zaletę, że wpływają korzystnie na stan naszych jelit 🙂

  • Roman Sidło

    Jak ufać tego typu wpisom, skoro co rusz pojawiają się nowe badania i nowe wyniki, które zaprzeczają tym starym, i znów dietetycy muszą przeorganizować swoje myślenie. Koszmar. Co do mleka, mam pewne wspomnienie związane z dziadkiem. Otóż mój dziadek zachorował na raka płuc i mimo operacji nowotwór ciągle postępował. A jednak udało mu się przeżyć z chorobą aż osiem lat i kiedy któregoś razu rozmawialiśmy o tym z lekarzem, stwierdził, że dziadkowi udało się przeżyć tyle głównie z dwóch powodów: po pierwsze, do końca nie wiedział o swojej chorobie, po drugie, każdego dnia pił kozie mleko.

    • W każdej dziedzinie co jakiś czas następuje małe trzęsienie ziemi! Dlatego wszystkie artykuły powinny być opatrzone datą, ponieważ jest zasada, że informacje zawarte w danym tekście są aktualne na ten konkretny moment. Za pół roku może się okazać, że jest zupełnie inaczej!

  • Lubię mleko, jednak od jakiegoś czasu zauważyłam, że po jego spożyciu nie czuję się najlepiej. Obecnie próbuję przerzucić się na mleko roślinne.

  • Ciekawe! Nie piję za dużo mleka – zwykle dolewam je do kawy, czasami piję mleko z miodem…

  • Ja nie słucham lobby i nagonki i piję mleko, dużo i jakoś żyję 🙂

    • Tylko pozazdrościć 🙂 Ja nie piję od nieco ponad dwóch lat, bo po ataku OZT niestety z dnia na dzień zaczęło mi szkodzić…

      • Ja nie umiałabym bez mleka żyć.
        Ale pijasz roślinne w zamian?

        • Tak – owsiane, ryżowe i migdałowe to moje ulubione 🙂 i mogę jeść sery żółte w rozsądnej ilości… biały już niestety odpada! Można się przyzwyczaić… Wszystko zależy od Twojej motywacji 😉

  • Kamil

    Piję mleko od 30 lat 🙂 Nie przesadzam z jego spożyciem, choć jest ono regularne. Absolutnie żadnych negatywnych objawów do tej pory nie zauważyłem. Lubię mleko i nie wyobrażam sobie diety bez tego białego trunku 🙂

  • Duże znaczenie mają również łączenia mleka z np. kawą, kakao. To często doprowadza do nieprzyjemnych i bolesnych dolegliwości żołądka, tak było w moim przypadku – kawa z mlekiem.

    • Zgadza się, czasem to połączenie pewnych produktów powoduje dolegliwości – a dwa te same produkty spożyte oddzielnie nie dadzą żadnych objawów! 🙂

  • Ja nie lubię mleka. Bardzo mi szkodzi i niestety te bez laktozy również. Ostatnio zasmakowało mi migdałowe i owsiane 😉

    • „Mleka” roślinne są świetne – ogromny wybór i każde inne! Moim ostatnim odkryciem jest migdałowo-ryżowe – świetnie się pieni!! 🙂

  • Zaczęłam czytać książkę „pijesz mleko będziesz chory” i muszę przyznać, że jest to ciekawa lektura. Staram się ogólnie ograniczać produkty pochodzenia zwierzęcego, a co za tym idzie również mleka. Jedynie nie mogę pozbyć się mleka z kawy, muszę mieć chociaż troszkę dla złagodzenia smaku. Próbowałam z kokosowym, owsianym, ale to nie to samo jednak. Przynajmniej nie to samo jeśli chodzi o kawę 😉

  • Mi mleko też szkodzi. Czasami piję do kawy, gdy jestem u kogoś albo jeśli w kawiarni nie ma mleka roślinnego. Nie napisałaś o kazeinie, która jest białkiem niezbędnym do wytworzenia się kopytek i rogów u bydła, a my tego białka nie trawimy (chyba że to przeoczyłam). Wydaje mi się, że lepiej w umiarkowanych ilościach spożywać przetworzone produkty mleczne niż samo mleko.

  • Często domorośli specjaliści doradzają dziwne rzeczy, a domorośli wykonawcy bezkrytycznie się za nie zabierają. 😉

  • Pingback: KAWA ZBOŻOWA - Zdrowo Najedzeni()

  • Pingback: KAWA ZBOŻOWA - DLACZEGO WARTO? - Zdrowo Najedzeni()

  • Pingback: JAJKA - POKARM IDEALNY? - Zdrowo Najedzeni()

  • Pingback: FIGA Z MAKIEM, CZYLI CO ZAMIAST MLEKA - Zdrowo Najedzeni()