JAK NIE MARNOWAĆ JEDZENIA

ŚWIATOWY DZIEŃ ŻYWNOŚCI jest obchodzony od roku 1945 kiedy to 16 października została utworzona Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO). Co roku temu świętu przypada także inny temat, w tym roku jest to „Zmienia się klimat – żywność i rolnictwo muszą podążać za zmianą”.

Nawet papież Franciszek zaangażował się w obchody tegorocznego Światowego Dnia Żywności i w liście do dyrektora generalnego FAO José Graziano da Silvy przestrzegał przed pogonią wyłącznie za zyskiem, lekceważeniem cyklów sezonowych czy modyfikacją genetyczną. Zaznaczył, że dzisiejszy model gospodarki żywnościowej służy bogaceniu wąskich kręgów, podczas gdy ok. 800 mln ludzi na świecie nadal cierpi głód.

wege pasztet z kalafiora>>

Nie marnuję jedzenia!

Pogoń za zyskiem i brak czasu potęgują także coś jeszcze – wyrzucanie zepsutej czy niedojedzonej żywności! Tu jest naprawdę źle! Polacy są na piątym miejscu, jeśli chodzi o ilość wyrzucanego jedzenia! Rokrocznie na świecie wyrzuca się  1/3 całej produkcji. W Polsce, to około 9 mln ton jedzenia, z czego 2 mln przypada na nasze domowe śmietniki! Dlaczego? Bo zapominamy o terminie przydatności, kupujemy za dużo, kuszą nas promocje, boimy się głodu (wystarczy spojrzeć na to co się dzieje przed długim weekendem lub świętem, kiedy to sklepy są zamknięte jeden dzień!), nie czytamy etykiet, zapominamy co mamy w szafkach… Krótko mówiąc, chyba po prostu jesteśmy za bogaci.

Dlatego i ja chciałabym wtrącić swoje trzy grosze i przestrzec Was przed marnowaniem żywności, nie czytaniem etykiet, lekceważeniem sezonowości… Jeśli wyrzucanie jedzenia, to w Twoim domu codzienność, jeśli zdarza Ci się wyrzucać kolejne przeterminowane i/lub niedojedzone produkty i przede wszystkim: jeśli chcesz to zmienić – przeczytaj ten tekst. Mam nadzieję, że trochę Ci pomoże w zmienieniu swoich przyzwyczajeń. Zaprzestanie marnowania żywności nie zmniejszy głodu w Afryce, ale spowoduje, że poczujesz się lepiej sam ze sobą, a do tego miłym akcentem będzie fakt, że zostanie Ci kilka(dziesiąt) złotych więcej w portfelu. Według Banków Żywności, w przeliczeniu na statystycznego mieszkańca Polski – co miesiąc każdy z nas wyrzuca około 50 złotych! Stać Cię na to?

dietetyk warszawa jak nie marnować jedzeniado mixów warzywnych z kaszą>> możesz wrzucić resztki z lodówki
(zeschniętą wędlinę, wczorajszego kotleta czy zwiędniętą marchewkę)

Jak nie marnować jedzenia?

SKLEP – LISTA

To może staroświecka metoda, ale jedyna skuteczna!! Przed wyjściem do sklepu zawsze sprawdź co już masz w kuchni i postaraj się wykorzystać te produkty w planowaniu posiłków na nadchodzące dni. Spytaj rodzinę o pomysły na obiady w nadchodzącym tygodniu. Gotując ulubione dania masz większą pewność, że nic nie zostanie na talerzu. W sklepie nie daj się ponieść emocjom, kupuj produkty z listy. Ulegając promocji sprawdź datę przydatności. Pamiętaj, że sklep nie jest instytucją charytatywną, jeśli obniża cenę znaczy, że ma ku temu jakiś istotny powód, np. zbliżający się termin ważności. Pomyśl, czy jest Ci to potrzebne i czy dasz radę zjeść lub przechować dodatkową porcję jedzenia?

Nie magazynuj produktów świeżych i szybko psujących się, póki co głód i brak żywności nam nie grożą! Szczególnie mięso, wędliny, ryby, warzywa i owoce, a także nabiał powinny być kupowane z rozwagą. Jeśli masz daleko do sklepu i kupujesz większe porcje, od razu po przyjściu ze sklepu poporcjuj je i zamroź lub zabezpiecz w inny sposób.

Jeśli nie chcesz biegać po sklepie z oldschoolową kartką papieru ściągnij sobie aplikację na telefon 🙂

SZKOŁA/PRACA – KILKA MAŁYCH PORCJI

Pamiętasz ten koszmar z dzieciństwa? Stająca w gardle sucha kanapka z plastrem sera albo druga wersja: chleb namoczony od rozpadającego się plastra pomidora/ogórka czy świeżo umytego i jeszcze mokrego liścia sałaty. Jeśli nie zmienisz swoich przyzwyczajeń, Twoje dziecko także będzie wspominało II śniadania w szkole jako traumę 😉 Ale żeby nie było – mam też miłe wspomnienia ze szkolnych śniadań (kanapkę z jajecznicą zrobioną przez mojego Tatę pamiętam do dziś jako chyba najlepsze II śniadanie ever – pomimo, że byłam do niej sceptycznie nastawiona)!

curry z kalafiora>> 

Dlatego jeśli kolejny raz zobaczysz w tornistrze nie zjedzoną kanapkę, odgrzej ją w piekarniku lub tosterze, dorzuć świeże warzywa, sos pomidorowy i podaj dziecku na kolację tłumacząc dlaczego kanapka nie wylądowała w koszu. Zaproponuj, aby samo podsunęło pomysł, co by zjadło jutro w szkole. To może być ciastko owsiane, muffin z orzechami i suszonymi owocami lub wytrawny z serem feta i małymi pomidorkami. A może po prostu butelka kefiru i sucha bułka? Nie broń tego, Twoje dziecko tak jak i Ty ma swoje smaki. Robiąc kanapki, pokrój je na mniejsze części, tak aby dziecko samo wybrało sobie wielkość porcji, każdą porcję zapakuj w folię, aby nie straciła kształtu.

Jeśli Twój uczeń nie będzie miał ochoty na zjedzenie całego śniadania, zaproponuj, aby podzieliło się swoim posiłkiem z kolegami. Dając dziecku warzywa lub owoce, zapakuj je do oddzielnego pudełka. Nawet jeśli nie zostaną zjedzone, będzie można je wykorzystać jako dodatek do obiadu czy kolacji (nadgryzioną marchewkę wrzuć do zupy, pasztetu warzywnego czy gulaszu, paprykę i cykorię wkrój do sałatki, a zjedzone do połowy jabłko uduś i podaj rano do kaszy jaglanej lub wrzuć do sokowirówki).

A przy okazji sokowirówki – z pulpy wychodzą świetne placuszki. Warto tylko ostrożnie dobierać warzywa i owoce, które przepuszczamy przez sokowirówkę. Jabłko-dynia – placuszki na słodko, marchewka-burak-szpinak – wytrawne itp. Kombinacji jest niezliczona ilość!

nie wyrzucaj jedzenia

 

ZAMRAŻANIE – WYKORZYSTYWANIE

Wrzuć do zamrażarki nadmiar chleba – z przyjemnością rozmrozisz przy okazji kolejnego długiego weekendu, kiedy sklepy będą zamknięte lub w niedzielny, leniwy poranek. Do resztki rosołu dodaj puszkę pomidorów i zrób pomidorówkę. Ostatni kotlet, którego już nikt nie chce pokrój do sosu pomidorowego, a resztkę ziemniaków zmiel na kopytka, wkrój do sałatki lub odsmaż. Jeśli zostały Ci końcówki wędlin, dorzuć je do zapiekanki lub jajecznicy, zeschnięty ser zetrzyj na tarce i przesyp do słoika – posypiesz nim spaghetti lub pizzę, świetnie pasuje też do sałatek. Świeże zioła dość szybko tracą jędrność, posiekaj je, włóż do malutkiego słoiczka i zamroź – nie obeschną, a ich aromat nadal będzie silny! Przejrzałe banany obierz i też wrzuć do zamrażarki – będą jak znalazł do koktajlu. Z warzyw po gotowaniu rosołu zrób pastę kanapkową lub dodaj je do pasztetu warzywnego czy mięsnego.

Jeśli jesteśmy przy niemarnowaniu – warto też oszczędzać wodę, a przy okazji minerały, które w niej pływają! Co robicie z wody po gotowaniu ziemniaków?? Ja wykorzystuję ją do zrobienia zupy! Żeby była jasność, nie jestem eko-terrorystką – nie  przechowuję jej, ale jak w tym samym czasie odlewam ziemniaki i akurat gotuję zupę, to czemu nie! Woda po gotowaniu ziemniaków nie będzie pasowała do każdej zupy – ale dyniowa, ogórkowa czy jarzynowa, tam gdzie i tak planuję dodać ziemniaki będzie idealna!

ŚWIĘTA

Oddzielnym temat są święta i szykowanie kilku czy kilkunastu dań dla całej rodziny i przyjaciół! Tu szalenie ważne jest wyliczenie porcji! Aby to zrobić pamiętaj jak wiele jedzenia będzie na stole. To nic, że na normalny obiad w ciągu roku zjadasz 8 pierogów, w Wigilię poza pierogami będziesz mieć na przystawkę śledzie, potem barszcz z uszkami lub fasolą, dalej kapustę i karpia… a jeszcze pewnie po pierogach będziesz mieć ochotę na kawałek piernika i makowca. Pomyśl o tym już w sklepie i zmniejsz porcje! To uchroni Cię przed niepotrzebnymi wydatkami, dodatkową pracą, a w konsekwencji przed wyrzucaniem jedzenia.

korzystaj z jadłodzielni

Co jeszcze? W całej Polsce całkiem nieźle działają Jadłodzielnie.

Jeśli chodzi o Warszawę jest ich 9! Tam w ogólnodostępnej lodówce możecie zostawić to co Wam zbywa…

grafika pochodzi ze strony foodsharing Warszawa

Pamiętaj, że kupując tylko potrzebne produkty, łatwiej zapamiętasz zawartość lodówki i szafek kuchennych, unikając tym samym marnowania żywności. Łącz produkty, baw się smakami i nie wyrzucaj, bo naprawdę szkoda tylu zmarnowanych pomysłów! 🙂

 

Na zdjęciu tytułowym, na samej górze pasztet z cukinii>>

A tu więcej o tym jak włączyć do diety warzywa i nie marnować ich>>

A Wy macie jakieś pomysły jak nie marnować jedzenia?