PRAWDA CZY FAŁSZ II – OBALAM DIETETYCZNE MITY

Zapraszam na drugi artykuł z cyklu PRAWDA CZY FAŁSZ. Zostawcie komentarz, z przyjemnością poczytam Wasze propozycje mitów do obalenia 🙂

W ciągu dnia powinno się jeść pięć posiłków.

Zalecenia mówią, aby jeść częściej i mniej, zamiast rzadziej, ale obficie. Tyle teorii… Wiele jednak zależy od naszego trybu życia/pracy czy apetytu. Istotne jest, by posiłki jadać w równych odstępach czasu, dzięki czemu unikniemy skoków poziomu cukru, które objawiają się m.in. „wilczym apetytem” i ochotą na słodkie. Jednak czy będą to trzy posiłki czy może 6, to już kwestia indywidualna.

Obfita późna kolacja sprzyja tyciu.

Tu niestety nie ma zmiłuj… Kolację należy zjeść co najmniej 2 godziny (a nawet 3) przed snem. Powinien być to lekki posiłek, bez ciężkostrawnych, smażonych czy bardzo obfitych dań. Takie rozłożenie posiłków daje możliwość spożytkowania energii na bieżąco, a nie magazynowania jej w postaci tkanki tłuszczowej. Jednak nie ma przeciwwskazań, aby na kolację zjeść porcję makaronu czy sałatkę z kaszą lub ziemniakami. Lekki posiłek nie oznacza „same warzywa” 😉

chlebek jaglany bezglutenowy>>

Kolacja powinna być najpóźniej o godzinie 18.00

Godzinę ostatniego posiłku trzeba dostosować do trybu życia i naszej aktywności oraz godziny spożycia wcześniejszych posiłków. Na pewno powinien być to posiłek lekkostrawny. Jednak jeśli wracamy z pracy około 20.00 albo po prostu kładziemy się dość późno spać, to bez wyrzutów sumienia zjedzmy jeszcze coś małego – porcję zupy, sałatki, leczo lub kanapki nawet o 20.00 czy 21.00

Drób, to najlepsze mięso w czasie diety.

Wiele zależy od tego, jak mięso zostanie przyrządzone. Nawet najchudsze kawałki kurczaka czy indyka usmażone ze skórką i/lub w panierce staną się prawdziwą bombą kaloryczną. Nie ma znaczenia czy jemy wołowinę, wieprzowinę czy drób – ważne, by było to mięso chude i w odpowiedni (lekkostrawny) sposób przygotowane. Jak schab, to raczej pieczony lub ugotowany, a nie usmażony w panierce. Jak drób, to bez skóry, wołowina uduszona z warzywami itp. Każde mięso ma nieco inne wartości odżywcze, jeśli nie jesteśmy na diecie wegetariańskiej nie ograniczajmy się tylko do jednego gatunku. Podobnie sprawa przedstawia się z rybami.

Białe pieczywo jest bardziej kaloryczne niż ciemne.

Różnice w wartości kalorycznej pieczywa białego i ciemnego są naprawdę niewielkie i zależą głównie od dodatków – pestki, ziarna czy owoce suszone. Natomiast razowe pieczywo jest po prostu zdrowsze, gdyż zawiera więcej błonnika i minerałów. Kupując pieczywo zwróćmy uwagę czy jest na drożdżach czy na zakwasie. Spójrzmy czy nie ma zbędnych dodatków – spulchniaczy, barwników czy polepszaczy. Uwaga, razowe pieczywo jest ciężej strawne – jeśli jesteśmy na diecie lekkostrawnej sięgnijmy po biały chleb lub bułki.

Czy lody odchudzają…

Ujemne kalorie istnieją, to fakt, ale jeśli by miały aż takie znaczenie dla naszej sylwetki, to… mój zawód nie miał by szans przetrwać na rynku pracy – szczególnie latem 😉 Oczywiście, prawdą jest, że nasze ciało wydatkuje energię na trawienie. Średnio tracimy 3-5% energii z tłuszczów, 5-10% węglowodanów oraz najwięcej, bo nawet 30% energii z białek (fenomen diety Dukana!). Lody są zimne, jeśli są na bazie śmietanki, to zawierają białko… nie dość, że organizm musi je ogrzać, to jeszcze musi strawić białko! Jak to z nimi jest, czy zatem pochłaniają energię i odchudzają? Tak, oczywiście – pochłaniają… ale poza niską temperaturą czy pewną ilością białka w lodach występuje też całkiem sporo cukru i tłuszczu. Średnio licząc, możemy odjąć sobie około 5-10 kcal na każdą gałkę lodów, która ma… około 130 kcal 🙂 Lody nie odchudzają!

  • Ela Grabarczyk

    Na szczęście u mnie sprawdza się metoda: jedz to na co masz ochotę, wtedy gdy masz na to ochotę 🙂