DIETA LEKKOSTRAWNA W PRAKTYCE

Jakiś czas temu usłyszałam: to wbrew pozorom bardzo trudna dieta!
Moja pierwsza myśl: wbrew jakim pozorom???? 😉

To jest trudna dieta, to dieta która kumuluje w sobie chyba wszystkie możliwe przeciwieństwa klasycznych zaleceń żywieniowych, jakie możemy znaleźć w odmętach internetu. Ale to także dieta, która przynosi ulgę i przyspiesza powrót do zdrowia w bardzo wielu chorobach.

Ta dieta sprawia problemy i dietetykom i pacjentom. Zatem, wyjaśnijmy raz na zawsze co można a czego nie wolno.

dieta lekkostrawna

Najczęściej znajduje zastosowanie w schorzeniach układu trawiennego: w chorobach żołądka i jelit (np. w chorobie Leśniowskiego-Crohna, zapaleniu błony śluzowej jelit, nieżycie żołądka), nowotworach przewodu pokarmowego (np. rak jelita grubego), w okresie rekonwalescencji po zabiegach chirurgicznych (np. po zabiegach bariatrycznych), chorobach infekcyjnych przebiegających z gorączką, po ostrym zapaleniu trzustki itp. Prawie wszystkie diety lecznicze opierają się na jej założeniach.

Z tej diety powinny także korzystać osoby starsze.

Dieta łatwostrawna, o ile nie ma dodatkowych wskazań dietetycznych np. w ograniczeniu wartości energetycznej diety w celu odchudzania lub ograniczeniu białka przy niewydolności nerek powinna dostarczać taką samą ilość energii i wszystkich składników odżywczych jak w przypadku prawidłowego żywienia osób zdrowych. Oznacza to, że ta dieta z założenia nie jest dietą odchudzającą, a powinna jedynie odciążać układ pokarmowy.

Różnica pomiędzy tą dieta a “normalnym żywieniem” polega przede wszystkim na  tym, że z żywienia łatwostrawnego wyklucza się produkty i potrawy trudno strawne, zawierające dużo błonnika, wzdymające, tłuste, te które zalegają długo w żołądku, a także ostre przyprawy. Poza tym do sporządzania potraw dobiera się odpowiednie techniki kulinarne, pozwalające uzyskać produkty i potrawy łatwiej strawne, co nie jest konieczne w żywieniu podstawowym.

Eliminujemy zatem wszelkie warzywa kapustne, fasolę, cebulę, czosnek czy ogórki, ocet, musztardę, kostki rosołowe, czarny pieprz i chilli, z pomidorów usuwamy skórki, z jeżyn czy malin pestki, odstawiamy pieczywo pełnoziarniste na korzyść jasnego chleba czy bułek, kaszę pęczak zamieniamy na drobną wiejską jęczmienną lub mannę itp.

Stosujemy także pewne techniki kulinarne, dzięki którym błonnik zawarty w produktach staje się lepiej tolerowany. Owoce i warzywa powinniśmy wybierać młode i delikatne, a te dojrzałe warto obierać ze skórki. Także dłuższy czas gotowania (rozgotowywanie), rozdrabianie, przecieranie przez sito zmniejsza ilość błonnika. Stosuje się także dodatki spulchniające, np. ubita piana z białek do ciast i budyni, namoczona bułka tarta do mas mięsnych lub rybnych.  Soki i przeciery warzywne lub warzywno-owocowe są dobrą alternatywą dla całych warzyw i owoców, które są w dużej mierze zabronione.

Na co koniecznie trzeba zwrócić uwagę?

Składniki do przyrządzania potraw powinny być bardzo świeże i wysokiej jakości. Posiłki powinny być atrakcyjnie podane i smaczne, aby pomimo wielu wykluczeń zachęcały do jedzenia. Posiłki monotonne, nie przyprawione i nie atrakcyjnie podane obniżają często i tak upośledzone ze względu na chorobę łaknienie. Z tego też powodu warto zwrócić uwagę na przyprawianie potraw dozwolonymi ziołami czy przyprawami oraz ich kolorystykę.

Uwaga, chcąc urozmaicić dietę przy dobrym samopoczuciu można włączać pojedynczo nowe produkty do diety, zaczynając jednak od ich rozdrobnionej wersji. Czyli: orzechy najpierw zmiksowane, potem posiekane, a dopiero po kilku dniach w całości, warzywa strączkowe – najpierw rozgotowana czerwona soczewica, potem zielona soczewica w małej ilości np. w zupie, potem odrobina hummusu, a na koniec strączki w całości itp. Każda forma rozdrobnienia zwiększa strawność produktu.

Odnośnie kawy, która (niestety) jest na liście produktów zakazanych – po pewnym czasie, gdy poprawa samopoczucia jest już widoczna można spróbować jej wersji łagodnej (wiem, że Astra takie robi) 🙂

To tyle teorii, ale co w takim razie jeść?

➡ zupy mleczne lub budynie na bazie ryżu, płatków owsianych błyskawicznych, kaszy jaglanej, kaszy manny, siemienia lnianego, drobnego makaronu; zupy z dozwolonych warzyw i ew. mięsa (optymalnie w formie kremu), ale krupnik, jarzynowa, pomidorowa, niezbyt tłusty rosół też są OK

➡ pieczywo jasne pszenne lub żytnie, graham, orkiszowe – z mąk oczyszczonych, optymalnie czerstwe (wczorajsze)

➡ dżem z dozwolonych owoców, miód

➡ domowe ciasto np. drożdżowe, galaretka z owocami, kisiel, kompot domowy bez cukru

➡ dania mięsne i rybne: chude, gotowane, duszone, pieczone, bez panierek, nie smażone, bez zawiesistych sosów (optymalnie mielone, siekane czy pod postacią budyni), biały ser, chuda wędlina (najlepiej nie wędzona), drób lub ryby w galarecie, w jarzynach

➡jajka: na miękko, jajecznica na parze, jaja sadzone na parze, jaja w koszulkach

➡nabiał, jeśli jest dobrze tolerowany: fermentowane (ale nie przekwaszone) napoje mleczne, mleko słodkie, twaróg chudy lub półtłusty, serki do smarowania bez dodatków

➡ pierogi leniwe, pierogi ruskie bez cebuli, ziemniaki, drobny makaron lub ryż z warzywami lub owocami, kasza manna, kukurydziana, krakowska, jęczmienna, jaglana

➡ warzywa gotowane: pietruszka, seler, kalafior, buraki, dynia, cukinia, szpinak

➡ warzywa w formie surowej: marchewka starta, pomidor bez skórki zielona sałata, cykoria, natka pietruszki, koperek

modyfikacje

I najważniejsze na koniec – z racji tego, że dolegliwości ze strony układu pokarmowego są zazwyczaj czysto subiektywne, ta dieta nie jest czarno-biała. Zatem jeśli chory dobrze toleruje np. duszoną cebulę, fasolkę albo nie ma dolegliwości po słabej kawie – może je od czasu do czasu spożywać! Na zalecenia dietetyczne zawsze należy patrzeć przez pryzmat osoby, która będzie jadła przygotowane przez nas posiłki.

I piszę to z pełną odpowiedzialnością za swoje słowa, bo sama byłam pewien czas temu zmuszona stosować tę dietę. Było minęło, po nieco ponad roku jadłam już wszystko! 🙂

pobierz ściągawkę do wydrukowania i powieszenia na lodówce