Zdecydowana większość moich pacjentów doskonale wie, że schudnąć, to najmniejszy problem – “Pani Justyno, robiłam/robiłem to setki razy!” 😉
Trudność, często nie do przeskoczenia pojawia się w momencie, gdy osiągnęliśmy wymarzoną wagę i chcemy zakończyć (najlepiej raz na zawsze) naszą przygodę z odchudzaniem. Czyli przestać tracić na wadze, ale… nie zacząć też z powrotem tyć.

Jak ustrzec się znienawidzonego efektu jojo? Czym zająć ręce i głowę, gdy nasz cel został już osiągnięty?

Na pierwszej wizycie zawsze powtarzam i powtarzać to wciąż będę: nie ma diety odchudzającej, jest zdrowa urozmaicona dieta, dzięki której przy okazji tracimy zbędne kilogramy. Dieta odchudzająca nie może być czymś czasowym, na kilka miesięcy “a potem się zobaczy”. To ma być nowy styl życia.

Dzięki temu, że nie akceptuję i nie zalecam bardzo niskokalorycznych diet przejście granicy pomiędzy odchudzaniem a “normalną dietą” zazwyczaj jest dość bezbolesne i praktycznie niezauważalne.

szparagi-ryba

Schudłaś! Schudłeś!
Już nie zajadasz ani smutków ani stresu, potrafisz bez emocji patrzeć na suto zastawiony stołu cioci na imieninach i przejść obok cukierni nawet jej nie zauważając. Wiesz jak radzić sobie z nagłym uczuciem głodu czy pustą lodówką. Twoje nowe umiejętności i nawyki są początkiem nowego rozdziału Twojego życia. Cel, który został osiągnięty powinien stać się Twoim stylem życia – zdrowe nawyki, regularne i urozmaicone posiłki oraz codzienna aktywność fizyczna, to teraz Twoje życie, a nie droga do celu czy chwilowa fanaberia.

Od dziś Twoim celem może być zarażanie innych zdrowym stylem życia.

Dość popularną, chyba najskuteczniejszą i stosowaną także przeze mnie taktyką “wychodzenia z diety” są cotygodniowe dokładki. Czyli co tydzień (może być co dwa) zwiększamy kaloryczność diety o mniej więcej 100 – 150 kcal (zależy od indywidualnych preferencji). Większa dawka energii dodatkowo może podkręcić metabolizm, który mógł się rozleniwić w trakcie długotrwałej diety niskokalorycznej.

Kalorie dokładamy do diety do momentu, w którym osiągniemy nasze normalne zapotrzebowanie energetyczne.

banananana

ok. 150 kcal, to:
4-5 moreli suszonych
1 banan
5 orzechów włoskich lub brazylijskich
15 szt. nerkowców
szklanka jogurtu naturalnego
kanapka z polędwicą i pomidorem
paczka sezamków (3 szt.)
2 jabłka
2 średnie ziemniaki
2 papryki
4 kostki gorzkiej czekolady
4 łyżki płatków owsianych

efekt jojo

efekt jojo – jak uniknąć?


Im szybciej chudniesz, tym większe ryzyko powrotu do starej wagi. Przy bardzo restrykcyjnej i mocno ograniczające wiele produktów oraz kalorii diecie, także możesz mieć niemal pewność, że po kilku miesiącach od osiągnięcia wymarzonej masy ciała wrócisz do wagi nawet wyższej niż Twoja wyjściowa.

Mniejsze ryzyko efektu jojo, gwarantują: łagodna dieta oraz ćwiczenia! Powolny ubytek masy ciała oraz urozmaicona dieta, zakładająca także Twoje ulubione produkty! Tak, dobrze czytasz – z wielu produktów trzeba zrezygnować – słodkie gazowane napoje czy chipsy nie są nam do niczego potrzebne, podobnie jak dania instant czy sztuczne sosy w proszku czy takie z butelki. Jednak do wszystkiego trzeba podchodzić rozsądnie – nawet małe piwko, kawałek tortu czy kebab okazjonalnie są dozwolone!

Dlaczego? Dlatego, że Twój nowy sposób odżywiania, to nie jest “półroczna dieta odchudzająca” a coś co będzie Ci towarzyszyć przez następne lata… Dlatego musi Ci smakować 🙂 Rzecz w tym, że tak jak przed dietą mogłaś/mogłeś zjeść pół tortu czy wypić 5 piw, tak z każdym tygodniem diety Twoje zapotrzebowanie oraz smaki się zmieniają – i zapewne już po miesiącu czy dwóch w zupełności wystarczy Ci mały kawałek ciasta czy pół piwa! A zakładając, że okazje nie będą się pojawiały co dzień, to z całą pewnością nie zniweczy skutków Twojej diety!

a o tym jak schudnąć tu>>

POWODZENIA!